„Zachód słońca…”

Chyba prawie każdy, jak usłyszy te słowa, doznaje miłych i zarazem ciepłych odczuć. Ale sam zachód, bez dwojga zakochanych jest jedynie ładnym widokiem, ujęciem z pocztówki. Przekonałem się o tym, kiedy przed moim obiektywem stanęli Jola i Patryk. Dzięki ich wzajemnej miłości, taki obrazek staje się czymś więcej, fotografią oprawioną w uczucia.

Tych dwoje zakochanych w sobie osób, postanowiłem zaprosić do mojego świata, miejsca w którym mieszkam. Przespacerowaliśmy się lasem, którego ścieżka wije się aż po wysunięty brzeg w głąb jeziora. Właśnie tam rozpaliliśmy ognisko, a w tle rysował się zachód słońca. Patrząc na ich uczucia przez pryzmat aparatu, starałem się uwiecznić charakter ich miłości, Patryka grającego na gitarze i Joli, która z wdziękiem zmieniała zwykły spacer w wir szaleństw.

 

001002003004005006007008009010011012013014015016017018019020021022023024025026027029030030a031032033034035040036037038039041042043044045046047048049050051052053054055056057