PAŁAC WIERZBICZANY WESELE W GNIEWKOWIE 1

PAŁAC WIERZBICZANY WESELE W GNIEWKOWIE

Pałac Wierzbiczany to niepowtarzalne miejsce na ślubnej mapie Polski. Usytuowany jest on w niedalekiej odległości od Torunia i Inowrocławia. Neorenesansowy pałac otoczony pięknym parkiem angielskim wzniesiono w latach 1845-1846. To na tyle z dziejów i historii. Czas na konkrety !! Tym razem będzie z klasą. Dwa słowa przychodzą mi na myśl - szyk i elegancja. Miejsce przecież zobowiązuje.

PRZYGOTOWANIA PARY MŁODEJ - PAŁAC WIERZBICZANY

Z przygotowaniami bywa różnie, często zapraszany jestem do Waszych domów, nieraz tych rodzinnych. Nie tym razem. Powód był prosty. Obydwie strony były przyjezdne, więc siłą rzeczy na przygotowania wybrano miejsce wesela. Czas był łaskawy i pozwolił mi na spokojne fotografowanie wydarzeń. Najpierw spotkałem się z Maćkiem, a potem towarzyszyłem Kasi. Kolejność nie była przypadkowa. Wszystko było dopięte na ostatni guzik. Klasy i pewnej dawki sentymentu, nie tylko dla tych starszych gości, nadał zabytkowy fiat 125p, którym poruszała się para. Podobno takim samym jeździł tato Maćka.

FIRST LOOK W OGRODZIE

No i tutaj zaczyna się prawdziwa magia. Jeden z moich ulubionych momentów tego dnia. First look to chwila, kiedy możecie zobaczyć się po raz pierwszy w sukni i garniturze. To czas kiedy jesteście sam na sam, tylko we dwoje na kilka minut przed zaślubinami. Dłuższy komentarz jest po prostu zbędny. To trzeba przeżyć. Nie zastanawiałem się zbyt długo nad wyborem odpowiedniego miejsca. To drzewo było jak z bajki. Przyciągało nie tylko kompozycyjnie ale i energetycznie.

CEREMONIA ŚLUBNA W GNIEWKOWIE

Nigdy wcześniej o tym nie pisałem, ale warto organizować ślub i wesele w niedalekiej odległości od siebie, oczywiście jeśli jest taka możliwość. Argumentów jest kilka, ale dla Was powinien być tylko jeden. Otóż, nie marnujecie czasu na przejazdy z punktu A do punktu B. Warto ułatwiać sobie życie. Na szczęście, większość naszych par, myśli tak samo jak Kasia i Maciej. Podobna sytuacja natury logistycznej miała miejsce TUTAJ. Kościół św. Mikołaja i św. Konstancji w Gniewkowie oddalony od pałacu był zaledwie kilka minut drogi. Przed Wami jedna z tych mszy ślubnych, gdzie radość i pozytywna energia była odczuwalna na każdym kroku. Uśmiech nie schodził z twarzy pary młodej niemalże przez całą ceremonię. Ten ogólny entuzjazm był zaraźliwy.

NAJWAŻNIEJSZE ZDJĘCIA DNIA PODCZAS ŚLUBU

Nie dostałem "listy życzeń" od Kasi i Macieja. Zaufanie, którym mnie obdarzono było bezgraniczne. Chociaż, jeśli chcielibyście stworzyć własną listę "must have" to proszę bardzo. Może akurat wyjście z kościoła jest dla Was najważniejszym momentem całego dnia. Dajcie mi tylko o tym znać. Zawsze powtarzam, że jestem dla Was, nie dla siebie. Jeśli miałbym dać dobrą radę przyszłym nowożeńcom, to należy cieszyć się tym długo wyczekiwanym dniem i przeżywać go najmocniej jak to tylko możliwe.

WESELE W ZABYTKOWYM PAŁACU

Czy Pałac Wierzbiczany okazał się świetnym trafem na organizację wesela? Na to i inne pytania postaram się odpowiedzieć Wam poniżej. Oglądajcie dalej, bo zaraz zaczynamy wesele !

MINI SESJA W TRAKCIE WESELA

Jeśli tylko zastanawiacie się, czy warto wyskoczyć na mini sesję to warto - zdecydowanie. Nawet jeśli miałoby być to kilka minut. Dbam o to byście mieli czas tylko i wyłącznie dla siebie. Kasia z Maćkiem godzili się na wszystko i ciągle było im mało z resztą. Taka para to skarb. Światło było już naprawdę znikome więc działaliśmy błyskawicznie nie oddalając się oczywiście za daleko.

WESELE W PAŁACU WIERZBICZANY

Pora na imprezę. Zaletą kameralnych wesel, jest niewątpliwie możliwość rozmowy z każdym bliskim. W ogrodzie mieściła się strefa chill, w której można było odetchnąć czy przycupnąć z drinkiem... Nie zostało mi nic innego jak wniknąć w ludzi i opowiadać wesele na swój sposób. Zanim się obejrzałem, była pora do pakowania sprzętu i przytulańce na do widzenia. Dzień przeleciał między palcami a ja czułem się spełniony, czytaj - szczęśliwy.

SESJA NARZECZEŃSKA, CZY WARTO ?

Zapomniałem Wam dodać, że na samym początku naszej znajomości postanowiliśmy zorganizować sesję narzeczeńską. To dzięki niej udało nam się przełamać pierwsze lody i zobaczyć czy nadajemy na tych samych falach. Zobaczcie sami, czy te pełne uśmiechy nie rokują dobrze? Ok, cofnij... no może z wyjątkiem Portusia - oddanego czworonoga, który wcale nie jest taki smutny jak na jednym z poniższych klatek.

https://www.instagram.com/p/B0OBJVco7R-/
https://www.instagram.com/p/B09VBWNHQAP/

Jeśli szukasz fotografa na swój ślub to nie zwlekaj, pisz do mnie w każdej chwili TUTAJ !

Dla tych najbardziej ciekawskich również pomyślałem, poniżej mała lista.

Suknia Pani Młodej - Miłość Atelier

Lokalizacja - Pałac Wierzbiczany

Makeup - Kasia Kłos

Fotograf - inre.pl


ślub cywilny

ŚLUB CYWILNY - GODDING W SOPOCIE

Godding i ślub cywilny idą w parze! Jest to urokliwe miejsce w Sopocie, na to aby móc złożyć przysięgę małżeńską, a później odpalić wrotki na parkiecie. Monika i Kuba właśnie tak podeszli do ślubu cywilnego w Godding, ale nie z wrotkami, tylko z wiosłami od kajaków należących do klubu SKK Marzkulc. Ponieważ jest to zwariowana para, którą połączyła pasja - o tym dowiedziałem się na sesji narzeczeńskiej. Efekt możecie zobaczyć na naszym instagramie, lub na końcu tego wpisu.

JAK PRZYGOTOWAĆ SIĘ DO ŚLUBU CYWILNEGO ?

Przygotowania do zaślubin kościelnych, czy też ślubu cywilnego są takie same. Mianowicie, wszystko zaczyna się od domu pary młodej, tam gdzie ja jako fotograf ślubny mogę się wykazać. Mam czas na to, aby uwiecznić detale, takie jak suknia ślubna, bukiet, portret pani młodej, czy też wskoczyć z panem młodym i jego przyjaciółmi na poloneza. Podczas przygotowań, warto mieć wokół siebie najbliższych, rodzeństwo, rodziców, czy też świadków. Także nie zapominajcie o nich!

FIRST LOOK A SESJA ŚLUBNA

First look, z doświadczenia wiem, że taka chwila nie powtórzy się. Gdzie pierwszy raz pan młody zobaczy swoją przyszłą żonę w sukni ślubnej. Jest to dla mnie bardzo ważny moment, a szczególnie, jak za parę minut para młoda złoży sobie przysięgę małżeńską. Tym bardziej, jak jest to dzień ich ślubu cywilnego w Sopocie. Dlatego staram się, aby wybrać odpowiednie miejsce w którym dojdzie do przywitania. W tym przypadku udaliśmy się do restauracji Godding nad stawem, który otoczony jest malowniczym lasem na nasz first look. Zanim uczucia ochłoną, porywam parę młodą na krótką sesję ślubną. Ponieważ jest to chwila, gdzie nie potrafią odciągnąć od siebie oczu i są tylko do mojej dyspozycji - uwielbiam te pięć minut.

ŚLUB CYWILNY W GODDING W SOPOCIE

Większość z Was wie, że w Sopocie można wziąć ślub cywilny, nie tylko w Urzędzie Stanu Cywilnego, ale również, w tak urokliwym miejscu jakim jest restauracja Godding. Monika i Kuba zdecydowali się na taką opcję. Zaprosili gości na ceremonię ślubu cywilnego, co zaowocowało nietuzinkową niespodzianką dla pary młodej - szpaler z wioseł! Bywałem na różnych zaślubinach, np takich jak u Magdy i Piotra, ale pierwszy raz spotkałem taki szpaler. Tym bardziej w dużym składzie - ilość osób robi robotę. Kiedy pierwszy raz Kuba przeprowadził Monikę, przyjaciele wiwatowali krzycząc jeszcze raz!, Co skłoniło młodych do drugiego przejścia. Na szczęście dla mnie -ufff - bo za pierwszym razem, niestety z różnych przyczyn tło nie pokusiło o dobry kadr.

ZDJĘCIA GRUPOWE NA WESELU

Efekt zdjęć grupowych jak i ujęć z dobrej zabawy na weselu, zależy od fotografa. Ponieważ to ta chwila, gdzie dla nas - fotografów, przyszedł czas, aby trochę zwolnić i wznieść kreatywność na wyżyny. Po zaślubinach przychodzi czas
na tzw. zdjęcia nieustawiane, w sumie takie są najlepsze, ale jak wykonać zdjęcie grupowe, aby wyglądała rodem z reportażu? Po prosty być sobą!

Po kilku seriach grupowych ujęć, pora na pierwszy taniec i zabawę. Kiedy na parkiet wchodzi para młoda, a zachodzi słońce i zmienia się oświetlenie sali. To jest ten moment, kiedy fotograf zastanawia się, czy wyciągnąć lampy, a może fotografować w zastanym świetle, czy też spróbować jeszcze innej techniki reportażu. Przed taki dylematem stoi wielu reportażystów. Według mnie, najistotniejsze jest to, aby reportaż fotograficzny z wesela nie odstawał klimatem, charakterem zdjęć od rzeczywistej zabawy itp.

KILKA UJĘĆ Z SESJI NARZECZEŃSKIEJ

Sesja narzeczeńska, to bardzo dobry sposób, do sprawdzienia fotografa, którego macie na oku. Aby uwiecznił Wasz dzień ślubu cywilnego, czy też wesele w restauracji Godding w Sopocie... A tak na poważnie, to zdjęcia z tej sesji możecie wykorzystać do zaproszeń, czy też podziękowań dla rodziców, albo włożyć w ramki zdjęcia i zawiesić na sali. Możliwości macie dużo, a z biegiem czasu przekonacie się, że to dopiero początek przygody z fotografem. Spotkania tego rodzaju zaowocują całą ścianą zdjęć, czy też pełnymi półkami wspomnień w postaci albumów, a później przerodzi się na sesję rodzinne. A to już temat na inny post.

https://www.instagram.com/p/B2Rq48PIIbl/

WŁOSKI ŚLUB I WESELE 2

WŁOSKI ŚLUB I WESELE

 WŁOSKI ŚLUB I WESELE

28 czerwca to jeden z dni, które zapamiętam na zawsze. Wszystko to za sprawą polsko-włoskiego wesela Marii i Christiana. Pomysł na włoski ślub i wesele powstał w późniejszej fazie, ponieważ ceremonia miała się odbyć w Polsce w Bydgoszczy. Moi zakochani wspólnie wpadli jednak na genialny pomysł, to znaczy, zmienić plany i zorganizować  projekt - Włoski Ślub i Wesele. Postanowili zaprosić gości w strony rodzinne Christiana, na Sycylię a dokładnie do słonecznego Palermo. Wcale się nie dziwie czemu ludzie z całego świata obierają właśnie ten kierunek na realizację wesela marzeń. Sycylia to kwintesencja południa Włoch, miejsce niesamowite, wspaniałe widoki, wybrzeże, mnóstwo pysznego jedzenia i historii, ale do rzeczy... Wpierw, zrobiliśmy szybką "sesję narzeczeńską" nad samiutkim morzem, o tym możecie przeczytać w poprzednim poście TUTAJ. A następny dzień działa się magia, wielki dzień, wyczekiwany przez wszystkich.

WESELE NA SYCYLII

Przygotowania Christiana odbyły się w jego domu rodzinnym z najbliższymi. Maria natomiast przygotowywała się już poza miastem, w urokliwym miejscu z pięknym ogrodem. Sama ceremonia zaślubin odbyła się w The Santuario di Santa Rosalia - Sanktuarium Św. Rozalii. Mistyczne miejsce, świątynia w skale, położona prawie na szczycie góry Monte Pellegrino. Po ślubie, udaliśmy się na sam szczyt góry, gdzie czekały na nas sycylijskie przysmaki i chłodne piwo. Wesele odbyło się pod gołym niebem w  Sea Club w Terrasini. Był romantyczny zachód słońca, podczas, którego para młoda dopłynęła łódką na miejsce uroczystości. Zabawa trwała do białego rana. Impreza nie skończyła się dla mnie zbyt pomyślnie. W momencie kiedy odkładałem aparat do torby, zwichnąłem sobie kostkę u stopy. Powiem tyle - powrót do domu nie był łatwy i przyjemny ?.

ŚLUB I WESELE ZA GRANICĄ

Zagraniczne wesela mają do siebie to, że często goście "biorą" kilka dni wolnego i zabierają rodziny na krótki wypoczynek, więc bez problemu można poczuć luźną atmosferę. Oprócz wspomnianej atmosfery i jedzenia, muszę przyznać, że dzień Marii i Christiana był jednym z bardziej uczuciowych ślubów, który miałem okazję fotografować. Wciąż pamiętam mnóstwo zdarzeń i "obrazków". Czułem się bardzo wyróżniony móc poznać rodziny i przyjaciół pary młodej. To była ogromna przyjemność być koło nich i towarzyszyć w tym niesamowitym dniu. Grazie.

Garnitur - Lavard
Wesele: Sea Club

wesele zamek gniew

WESELE W ZAMKU GNIEW

Wesele w zamku Gniew które wyprawili sobie Ania i Robert, można przytoczyć stwierdzenie destination wedding, ponieważ w ten dzień ślubu przeniosłem się nie tylko na wesele w zamku Gniew, ale do różnych lat, a nawet epok. Do okresu żyjących starostw polskich. Już od przygotowań, biegałem po komnatach, wykorzystując przesmyki w okiennicach, łapiąc ulotną chwile turnieju rycerskiego. Przejazd brązową "karetą", czyli polskim Fiatem 125p do Bazyliki w Pelplinie, czy też przywitanie pary młodej przez husarzy salwami z armat. Przy takiej otoczce, może poczuć się jak nadworny fotograf owej młodej pary, gdzie za chwile odbędzie się wesele w zamku Gniew.

ŚLUB - BAZYLIKA W PELPLINIE

Ani i Roberta już nie muszę przedstawiać, ale w zamian, zachęcę Was do naszej drugiej przygody. Dlaczego drugiej, bo będą aż cztery, o pozostałych dowiecie się w kolejnych blog-postach. Tak naprawdę, wcześniejszym wpisem z sesji  narzeczeńskiej - Trollfoss - wprowadziłem Was w BŁĄD!!!  Przepraszam...ale tylko małym szczegółem, sesja narzeczeńska odbyła się dwa miesiące po ślubie. Specjalnie?...Tak...dla dobra ogółu, efektu wynikowego, czyli zdjęć, które oprawicie w ramkę. Sesję narzeczeńską warto wykonać kilka dni, a najlepiej tygodni przed dniem ślubu. Dlaczego jest to dla mnie tak ważne, spróbujcie sami odpowiedzieć sobie na to pytanie. Jak długo przygotowujecie się do ślubu, kilka miesięcy, może rok albo dwa? Ile szczegółów dopracowujecie, aby ten dzień ślubu, był dla Was jak najbardziej wyjątkowy?

WESELE W ZAMKU GNIEW

Często zdarza się tak, że po kilku latach pozostają Wam TYLKO zdjęcia, które zawiesicie na ścianie, pokażecie rodzinie, albo schowacie ze wstydu w szufladzie - takich życzę jak najmniej. To dlaczego nie zacząć wspólną przygodę kilka miesięcy przed ślubem, aby lepiej poznać fotografa, którego wybraliście. Czy nadajecie na tych samych falach, zobaczyć Wasz wspólny reportaż z sesji narzeczeńskiej. Dzięki temu przekonacie się do swojego wyboru, bo ten fotograf będzie towarzyszyć Wam przez cały dzień ślubu i nie tylko.

Trzecim wpisem na naszym blogu będzie reportaż z sesji ślubnej na "Końcu Świata", czyli Verdens Ende w Norwegii.

verdens ende sesja slubna

Jeśli chcecie zobaczyć jak wygląda krótka zajawka z powyższej sesji, to zerknijcie proszę na nasz instagram, jedno z ujęć poniżej

https://www.instagram.com/p/BirFWmgh8Lc/

DWÓR OLIWSKI - WESELE POD NAMIOTEM 3

DWÓR OLIWSKI - WESELE POD NAMIOTEM

DWÓR OLIWSKI - WESELE POD NAMIOTEM

Pierwszy raz z Marianne i Roy'em zobaczyłem się w dniu ich ślubu w miejscu " Dwór Oliwski ". Bardzo rzadka i omijana przeze mnie  sytuacja. Udowadnia ona jednak, że znając się w stopniu "zerowym", dalej można stworzyć najprawdziwszą historię miłości. Podczas całego dnia,  skupiłem się nie tylko na Marianne i Roy'u ale na ich "całości" czyli troskliwej czteroosobowej rodzince. To dla mnie dwa razy więcej radości z możliwości ich fotografowania, pewnie dlatego, że uwielbiam opisywać rodzinne historie.  Byłem świadkiem miłości, która przyleciała do "mojego" rodzimego Gdańska  z  miasta położonego na zachodnim wybrzeżu Norwegii  - Alesund.

ŚLUB HUMANISTYCZNY W OGRODZIE

Otwartość i zaufanie, rozgrzało mi serce na cały dzień, wspaniały dzień, w którym wszystko się układało. W dużej mierze dzięki Ani, która zorganizowała to piękne wydarzenie. Nie miałem okazji wcześniej fotografować prawdziwego, norweskiego wesela, więc to już było przyjemnością samą w sobie. Śluby w plenerze mają to do siebie, że są przeurocze i nic ich nie pobije, tym bardziej w tak pięknych okolicznościach natury. Była to ceremonia humanistyczna, udzielona przez jednego z gości weselnych, przyjaciela rodziny. Łzy szczęścia wyciskała muzyka, która unosiła się we wszystkich kątach ogrodu.

 NORWESKIE WESELE W GDAŃSKU

Zapraszam Was do obejrzenia tej lipcowej, rodzinnej - przede wszystkim historii, która rozgrzewa do czerwoności jak policzki  Emilie i Linnea, zobaczycie sami :)...

organizacja - Projekt Wesele

dj - Adam Witzky Zawicki

dekoracje - Bukiety Bankiety

hotel - Dwór Oliwski City Hotel & Spa


A & K - WESELE W "PAŁAC I FOLWARK GALINY" 4

A & K - WESELE W "PAŁAC I FOLWARK GALINY"

A & K - WESELE W "PAŁAC I FOLWARK GALINY"

Kiedy wskazałem palcem na mapie Pałac i Folwark Galiny jako miejsce reportażu, nie przypuszczałem w tamtej chwili, że to będzie  jeden z moich wyjazdowych, ulubionych dni w roku. Nie dlatego, że miałem okazje fotografować w miejscu, które przypadło mi do gustu,  tylko głównie temu, że poznałem totalnie prawdziwych, serdecznych i kochających się ludzi.  Czułem się przy nich jak przy kimś naprawdę bliskim. Już na samym początku, nie mogłem pozwolić sobie na to, żeby przygotowania pary wykonać wewnątrz. To byłby grzech. Pogoda sprzyjała, było wręcz pięknie, okoliczności przyrody rozpieszczały, bez większych problemów spontaniczny pomysł został zaakceptowany. Ich pierwsze spotkanie, miało miejsce na zapleczu w ogrodzie, pełne uczuć i szklanych oczu Agnieszki, jak ja kocham te obrazki. Ten moment kiedy para widzi się w strojach ślubnych po raz pierwszy na żywo. Mógłbym to robić w kółko, serio. Po raz kolejny tego dnia utwierdziłem się, że mam najpiękniejszy zawód świata i nie zamierzam tego zmieniać !!

ŚLUB W GALINACH

Ciekawym akcentem, był dawno nie spotykany przeze mnie, przejazd pary młodej bryczką, który nadał całości trochę sielskiego klimatu.  Ślub odbył się, można powiedzieć na miejscu, bo od  przygotowań i sali weselnej było naprawdę niedaleko. Uroczy, żółtawy, gotycki kościółek, wybudowany w XIV wieku, który mile zaskoczył mnie swoim ciepłym wnętrzem. Zwróćcie uwagę na "klatki" z samej przysięgi małżeńskiej, nie trzeba się dobrze przyglądać, żeby zrozumieć moje wcześniejsze spostrzeżenia na temat uczuć...

WESELE NA MAZURACH

Na weselu nie zabrakło niczego, goście nie schodzili z parkietu, a Kuba dotykał sufitu rękoma i widać, że mu się to podobało. Kapela dawała czadu non stop, więc miałem co robić cały wieczór, nudno nie było! Mazury są fajne, chce się tam wracać. Jeśli przepadasz za tym miejscem na mapie, tak samo jak ja, to zapraszam na totalnie inny wpis z miejsca opodal - SESJA RODZINNA NA MAZURACH.


ELEGANCKIE WESELE - CEGIELNIA RZUCEWO 5

ELEGANCKIE WESELE - CEGIELNIA RZUCEWO

 ELEGANCKIE WESELE - CEGIELNIA RZUCEWO

I po raz kolejny, moje ulubione miejsce na mapie polski. Nad samym brzegiem morza, urokliwa Cegielnia Rzucewo, tym razem w pięknym odcieniu lawendy. Kto nas śledzi ten wie, że całkiem nie dawno zamieściliśmy wpis właśnie z tego miejsca, który można podejrzeć tutaj,  Eleganckie Wesele . Ale do rzeczy, Natalia i Arek, bo to o nich będzie ta skromna historia. Piękni, młodzi i przede wszystkim bardzo kochający się ludzie - to były moje myśli po naszym pierwszym spotkaniu. No i ta Cegielnia, bez dłuższej chwili namysłu, powiedziałem TAK, zróbmy to razem ! Chciałem podkreślić, że tego dnia, nie tylko ich miłość zapadła mi w pamięć ale przede wszystkim prawdziwa miłość ojca do córki i syna.

BAZYLIKA ŚW. BRYGIDY W GDAŃSKU

Ceremonia miała miejsce w Gdańsku, nieopodal Starego Miasta w Bazylice Św. Brygidy. Kościół słynie ze swej historii, która sięga XIV wieku oraz przede wszystkim, bursztynowego ołtarza ( największego na świecie ), który zrobił na mnie ogromne wrażenie. Wiodącym motywem tego dnia, jest wcześniej wspomniana lawenda - jej kolor jest wszechobecny. W tym właśnie kolorze uszyte były suknie sześciu druhen pani młodej, które wprowadzały Natalię wraz z ojcem przed ołtarz. Był śmiech, łzy, śpiew brata i mocne uściski dłoni.

RUSTYKALNE WNĘTRZA

Przez resztę dnia, zobaczycie rozbawione twarze i to nie tylko Pary Młodej, ale ich sporej liczby przyjaciół czy bliskich. Czasami żałuję, że kończę pracę po tych dwunastu godzinach reportażu, bo myślę, że mógłbym wypatrzeć jeszcze sporo ciekawych kadrów, bo impreza trwała podobno do białego rana. Wracając do domu jechałem z bananem na twarzy, myśląc już o ich plenerze ślubnym, jak będzie wyglądał, w co się ubierzemy itd. Ale z tego będzie kolejna oddzielna historia. Stay tuned jak to mówią !


KALINÓWKA GDAŃSK

WESELE RUSTYKALNE GDAŃSK - KALINÓWKA

REPORTAŻ ŚLUBNY W STYLU RUSTYKALNYM

Kolejna przygoda, którą zdecydowałem się Wam pokazać to opowieść Ali i Szymka. Ludzi oryginalnych i luźnych, a co warto podkreślić - zawsze uśmiechniętych. Zaczęliśmy standardowo od przygotowań pana młodego, które odbyły się w mieszkaniu  jego znajomego, w Gdańsku. Dziarska grupa dżentelmenów, która towarzyszyła Szymkowi, sprawiła iż poczułem na samym starcie wszechobecny luz (pomimo tego, że kilka minut wcześniej spadł mi obiektyw na klatce schodowej !! ). Pomyślałem sobie w tamtej chwili, "a może tak będzie wyglądał cały dzień ? " i na moje szczęście - nie myliłem się, tamtej soboty czułem się jakbym wygrał na loterii! Natomiast Alicji towarzyszyła przyjaciółka, która pilnowała wszystkiego tego dnia, począwszy od zakładania sukni i dodatków aż po sam koniec zabawy weselnej.

ŚLUB W SOPOCIE

Ceremonia ślubna odbyła się w kościele pod wezwaniem Ducha Świętego w Sopocie. I tu znów, szczęście mnie nie opuszczało. Zostałem obdarowany pięknym światełkiem, które wpadało przez małe okienka i witraże wprost na twarze gości siedzących w ławkach. Zobaczycie tutaj prawdziwą miłość podczas składania przysięgi małżeńskiej, dzieci bawiące się ze starszymi czy kobietę karmiącą piersią.

WESELE - GDAŃSK, KALINÓWKA

Jeśli kiedykolwiek zastanawialiście się gdzie w Gdańsku, całkiem nieopodal centrum, można zorganizować wesele w zacisznym miejscu, które obfituje w zieleń a budynki nie zasłaniają letnich promieni słońca, to właśnie podsuwam Wam na tacy pomysł - Gdańska Kalinówka . Klimat rustykalny świetnie wpasował się w otoczenie, słodki bufet i obfita liczba detali sprawiała wrażenie, że wszystko jest dopięte na ostatni guzik. Nie tylko dzieci świetnie bawiły się w ogrodzie, ale i większa liczba gości spędzała tam czas na rozmowy i wygłupy z parą młodą. Świetna muzyka i na zakończenie drinki przy ognisku - to wszystko poniżej, zapraszam.

ALA I SZYMEK W KALINÓWCE

 


REPORTAŻ ŚLUBNY - BORY TUCHOLSKIE 6

REPORTAŻ ŚLUBNY - BORY TUCHOLSKIE

Reportaż ślubny, zanim wstawię kolejny z roku 2017. To chciałbym podzielić się z Wami relacją, prawie dwa lata wstecz, a dokładnie z początku października 2016r. Jest on na tyle wyjątkowy, ponieważ było to tzw "wesele wyjazdowe". Co prawda "parę" km od domu (ponad 100km), czyli tereny Borów Tucholskich - od dawna chciałem odhaczyć to miejsce z mojej listy. Mimo tego, że są to południowe "kaszuby", to i tak czułem się, jakbym był u siebie.

REPORTAŻ ŚLUBNY

Ślub odbył się w Brusach, natomiast wesele w Gościńcu w miejscowości Chojnice. A to, że tam się znalazłem, to zasługa Pauli i Jana, ponieważ z całego "wora" fotografów, to wybór padł właśnie na mnie. Relacja z przyszłą młodą parą od samego początku przebiegała baaardzo pozytywnie i odważnie, co przełożyło się na efekt w postaci poniższego reportażu ślubnego z całego dnia zaślubin.

...MIEJSCE WYJĄTKOWE DLA JEJ RODZINY

Kolejnym ciekawym aspektem miłosnej historii, to miejsce w którym odbyła się sesja ślubna. Paula zabrała mnie nad malownicze jezioro Młosino, które znajduje się w lesie niedaleko miejscowości Wiele. Jest to miejsce wyjątkowe dla jej rodziny, gdyż przez lata mieszkała tam babcia Pauli ze swoją rodziną i dziećmi. Dom ich położony był w samym sercu lasu i oddalony o kilka kilometrów od najbliższej miejscowości. Podczas sesji, Paula poprowadziła mnie na spacer starymi ścieżkami, w tej niezwykłej i sentymentalnej scenerii...a zresztą, nie będę już przynudzać, zapraszam do oglądania.


ŚLUB W PLENERZE 7

ŚLUB W PLENERZE

Ślub w plenerze z relacji Magdy i Piotra opublikowaliśmy na wcześniejszej "starej" stronie, ale tym razem pokazujemy ją w nowej odsłonie i z krótką sesją ślubną. To może kilka słów jak to się stało, że to właśnie ja miałem przyjemność uczestniczyć w Ich, tak ważnym dniu. Magdę poznałem pewnego razu na ślubie, kiedy to ramie w ramie łapaliśmy najlepsze ujęcia dla "naszej" młodej pary. Współpraca jak mało kiedy z "kamerzystą" przebiegała tak baaaardzo sprawnie, nie przeszkadzaliśmy sobie, wręcz pomagaliśmy podczas wspólnych ujęć. Od razu poczułem, że Magda jest odpowiednią osobą na tym weselu, która swym kobiecym spojrzeniem umiejętnie uchwyci miłość młodej pary. Efekty pracy Magdy i jej ojca możecie podejrzeć na stronie Photoyoung. Dzięki tak luźnej współpracy, podzieliła się ze mną nowiną, że niebawem bierze ślub w plenerze z Piotrem. Właśnie jest na etapie szukania fotografa...tak właśnie rozpoczęła się nasza przygoda.

WESELE W OYCOWEJ ZAGRODZIE

Magdalena i Piotr wybrali nietuzinkowy scenariusz. Ceremonię ślubu urządzili w plenerze w  Gościńcu "Oycowa Zagroda"  w miejscowości Wielkie Gowino, to tam odbyło się jedno z najciekawszych wesel zeszłego roku - w 2016r. Malowniczy teren, przy sierpniowym słońcu sprawiał klimat sielanki, życia bez pośpiechu. Na „dachu” przygrywał utalentowany skrzypek Greg i DJ KABI - Krzysztof. Do tego wszystkiego drinki serwowane przez Revolution Bar. Przy tak sprzyjających warunkach wiedziałem, że zabawa będzie przednia, wręcz rewelacyjna… 

ŚLUB W PLENERZE

Ślub w plenerze to chyba marzenie każdej pary młodej. Ponieważ można go zrobić w dowolnym miejscu gdzie zakochani sobie zamarzą, ale nie zawsze idzie to w parze z logistyką. Gdyż po zaślubinach zazwyczaj przychodzi czas na zabawę, czyli tzw wesele. W tym przypadku, gdzie wesele odbyło się w Oycowej Zagrodzie, zaraz obok sali znajduje się piękna łąka, przy rzece, dodając do wystroju kilka słoneczników, pni drewna, czy też lampki które wieczorem nadadzą klimat. Powstał wyjątkowy i nietuzinkowy charakter wystroju.

Magdo i Piotrze dziękuje Wam za wybranie nas "in re fotografia" by móc sfotografować tak wspaniałe wydarzenie jakim był Wasz najważniejszy dzień w życiu !


ŚLUB PLENEROWY - CEGIELNIA RZUCEWO 8

ŚLUB PLENEROWY - CEGIELNIA RZUCEWO

ELEGANCKIE WESELE - CEGIELNIA RZUCEWO

Historia pary, którą chce Wam przedstawić, wydarzyła się na początku słonecznego sierpnia na pomorzu. Monikę i Sebastiana poznałem rok wcześniej na weselu siostry Moniki. Tamtego dnia, na koniec zabawy obydwoje powiedzieli mi na ucho, że w niedalekiej przyszłości sami biorą ślub w Cegielnia Rzucewo  i chcieliby, żebym to właśnie ja został ich fotografem! To była świetna wiadomość. Już w tamtej chwili spodziewałem się, że będzie wyjątkowo, no i miałem rację. Obiekt o którym mowa, został wybudowany na przełomie XVIII wieku i został przearanżowany na salę balową, jego umiejscowienie w otoczeniu niezwykłej przyrody i dostępu do morza powoduje, że Cegielnia w Rzucewie zawsze wywołuje we mnie ciepłe emocje. To miejsce sprawdza się nie tylko na klimatyczne wesele ale także na ślub w plenerze ze spektakularnym widokiem na morze. Uwierzcie mi lub nie, ale kadry "robią się tam same".

ŚLUB PLENEROWY W CEGIELNI

Przygotowania pary młodej odbyły się w hotelu River Style nieopodal miejsca ślubu i wesela czyli Zatoki Puckiej. Ze względu na przyjemną pogodę, sporą część zdjęć wykonaliśmy na zewnątrz, łącznie z Moniką w asyście jej siedmiu wspaniałych druhen. Potem to było już tylko tak jak lubię, czyli na spokojnie i bez liczenia czasu. Nie mogłem wyobrazić sobie piękniejszego scenariusza, ślub plenerowy z widokiem na morze, w towarzystwie rodziny i przyjaciół. Pani Młoda prowadzona przez ojca, w tle dobiegająca muzyka, no i sama przysięga nowożeńców, wow.  Muszę się przyznać, że podczas przysięgi, w wizjerze aparatu pojawiła się łza a resztę mojego ciała ogarnęło wszechobecne ciepło. Dobrane kolorystycznie stroje i detale, typu suknie, bukiety, muszki a nawet skarpetki, spowodowały, że jasny róż był wszechobecny tego dnia. Były przemówienia, masa wzruszeń, śmiesznych anegdot oraz podziękowań. Monika z Sebastianem przystawali na każdą moją propozycję, dlatego też, udało nam się wycisnąć do maksimum z tego dnia - wykonując mini sesję na zewnątrz, przed zachodem i po zmroku. Oczywiście oprócz tańców i wygłupów na parkiecie, każdy znalazł czas na rozmowy na tarasie, czy też na cygaro w męskim gronie. Zapomniałbym dodać, że spora ilość tych pięknych obrazków poniżej,  to zasługa niezastąpionej wedding planerki  - Event by Ev .

Moniko i Sebastianie, dziękuje Wam za wybranie nas "in re fotografia" by móc sfotografować tak wspaniałe wydarzenie jakim był Wasz najważniejszy dzień w życiu !


FOTOGRAFIA TRADYCYJNA 9

FOTOGRAFIA TRADYCYJNA

Fotografia tradycyjna... a gdyby tak wrócić do czasów młodości naszych dziadków, kiedy złapanie ulotnej chwili było sztuką inspiracji, a efekt widoczny dopiero w późniejszym terminie na wywołanych negatywach. Zdjęcia wykonane aparatem starego typu na kliszach, są czymś wyjątkowym, niespotykanym, ponieważ jest to metoda, w której mało kto w dzisiejszych czasach fotografuje, a zwłaszcza tak ważny dzień, jakim jest dzień zaślubin. Nie często zdarza się, że para młoda jest zdecydowana na tego rodzaju reportaż, czyli tzw. fotografia tradycyjna. Dzięki temu mam rzadką możliwość rozwijania swojego "analogowego" warsztatu. Gdy wykonuje zlecenie, w jednej dłoni mam aparat cyfrowy, a w drugiej aparat na klisze. Plastyka fotografii jak i ostrość którą uzyskuję z negatywu jest czymś nie do osiągnięcia w dzisiejszej erze cyfrowej.

PRAWOSŁAWNA CEREMONIA W HAJNÓWCE

Aśkę i Adama pierwszy raz spotkałem w klimatycznej kawiarni nieopodal Gdańska. Kiedy opisywali jak ma wyglądać ich wymarzony dzień ślubu, robili to z taką pasją jak jak traktuję swój zawód. Zagłębiali się w każdy detal, krój sukni, kolor bukietu, czy też styl muszki. Ceremonia odbyła się w kościele prawosławnym w Hajnówce. Osobom wychowanym w katolicyzmie, cerkiewne zaślubiny wydają się pełne mistycyzmu i to w każdym z elementów - zarówno obrzędzie zaręczyn jak i koronowania, a wszystko ozdobione śpiewem chóru, który poruszał najgłębsze uczucia.

FOTOGRAFIA TRADYCYJNA NA SESJI

Mam nadzieję, że te kilka ujęć na kliszy, pozwoli mi oddać klimat zaślubin na zachodnim krańcu Polski. Obraz takiego reportażu na długo pozostanie w mojej głowie.

Jedno z ujęć możecie znaleźć na naszym instagramie.

https://www.instagram.com/p/BXF3UwUn_Os/