ŚLUB PLENEROWY - CEGIELNIA RZUCEWO 1

ŚLUB PLENEROWY - CEGIELNIA RZUCEWO

ELEGANCKIE WESELE - CEGIELNIA RZUCEWO

Historia pary, którą chce Wam przedstawić, wydarzyła się na początku słonecznego sierpnia na pomorzu. Monikę i Sebastiana poznałem rok wcześniej na weselu siostry Moniki. Tamtego dnia, na koniec zabawy obydwoje powiedzieli mi na ucho, że w niedalekiej przyszłości sami biorą ślub w Cegielnia Rzucewo  i chcieliby, żebym to właśnie ja został ich fotografem! To była świetna wiadomość. Już w tamtej chwili spodziewałem się, że będzie wyjątkowo, no i miałem rację. Obiekt o którym mowa, został wybudowany na przełomie XVIII wieku i został przearanżowany na salę balową, jego umiejscowienie w otoczeniu niezwykłej przyrody i dostępu do morza powoduje, że Cegielnia w Rzucewie zawsze wywołuje we mnie ciepłe emocje. To miejsce sprawdza się nie tylko na klimatyczne wesele ale także na ślub w plenerze ze spektakularnym widokiem na morze. Uwierzcie mi lub nie, ale kadry "robią się tam same".

ŚLUB PLENEROWY - CEGIELNIA RZUCEWO

Przygotowania pary młodej odbyły się w hotelu River Style nieopodal miejsca ślubu- czyli Cegielni Rzucewo i wesela czyli Zatoki Puckiej. Ze względu na przyjemną pogodę, sporą część zdjęć wykonaliśmy na zewnątrz, łącznie z Moniką w asyście jej siedmiu wspaniałych druhen. Potem to było już tylko tak jak lubię, czyli na spokojnie i bez liczenia czasu. Nie mogłem wyobrazić sobie piękniejszego scenariusza, ślub plenerowy z widokiem na morze, w towarzystwie rodziny i przyjaciół. Pani Młoda prowadzona przez ojca, w tle dobiegająca muzyka, no i sama przysięga nowożeńców, wow.  Muszę się przyznać, że podczas przysięgi, w wizjerze aparatu pojawiła się łza a resztę mojego ciała ogarnęło wszechobecne ciepło. Dobrane kolorystycznie stroje i detale, typu suknie, bukiety, muszki a nawet skarpetki, spowodowały, że jasny róż był wszechobecny tego dnia. Były przemówienia, masa wzruszeń, śmiesznych anegdot oraz podziękowań. Monika z Sebastianem przystawali na każdą moją propozycję, dlatego też, udało nam się wycisnąć do maksimum z tego dnia - wykonując mini sesję na zewnątrz, przed zachodem i po zmroku. Oczywiście oprócz tańców i wygłupów na parkiecie, każdy znalazł czas na rozmowy na tarasie, czy też na cygaro w męskim gronie. Zapomniałbym dodać, że spora ilość tych pięknych obrazków poniżej,  to zasługa niezastąpionej wedding planerki  - Event by Ev .

Moniko i Sebastianie, dziękuje Wam za wybranie nas "in re fotografia" by móc sfotografować tak wspaniałe wydarzenie jakim był Wasz najważniejszy dzień w życiu !

CEGIELNIA RZUCEWO - ŚLUB I WESEL

Jak już dotrwaliście do końca wpisu Cegielnia Rzucewo, to poproszę Was o wstawienie, napisaniu kilku zdań, co sądzicie o tej sali? Czy Waszym zdaniem warto wykonać tam zaślubiny, a tym bardziej zaprosić nas do chwil, które będą towarzyszyć Wam w tym dniu, np. ślub plenerowy? Jeśli chcecie być z nami na bieżąco, to zapraszam na nasz instagram, czy też fb...a niżej jedno z ujęć na insta.

https://www.instagram.com/p/BnDWxa1Bd_R/

FOTOGRAFIA RODZINNA GDAŃSK 2

FOTOGRAFIA RODZINNA GDAŃSK

Fotografia rodzinna Gdańsk. Przed Wami krótka relacja z wizyty u pary, którą fotografowałem w przeszłości. Miałem okazję wykonać dla nich reportaż ślubny, a teraz umawiamy się na sesję rodzinną. Taka kolej rzeczy, w mojej ocenie wychodzi poza skalę szczęścia. Kapitalnie jest znów być zapraszanym do Waszych domów. Monika i Arek to model "klienta" wymarzonego. To jest właśnie nasza misja. Zostajemy razem na lata i utrzymujemy naszą fotograficzną znajomość. Bo znajomości trzeba przecież pielęgnować.

FOTOGRAFIA RODZINNA W GDAŃSKU I NIE TYLKO

Ci którzy nas śledzą i znają nasze prace, wiedzą dobrze, że nie fotografujemy dzieci w koszyczkach, na tłach w tulipany itd. Może jest to słodkie, ale to nie my, póki co, oby jak najdłużej ;). Robimy szeroko rozumiany lifestyle. Pojawiamy się w Waszych mieszkaniach, domach i przez krótką chwilę uczestniczymy w Waszym codziennym życiu. To tak najprościej powiedziane. Pracujemy na luzie, bez pośpiechu, na spontanie. Wiadomo jak to z dziećmi, czasami ten lifestyle aż nas przeraża, w pozytywnym słowa znaczeniu oczywiście, ale o to właśnie chodzi. Nie zawsze musimy się uśmiechać przecież i mieć super humor. Tym razem wszyscy się śmiali cały czas, bez przerwy. Trzeba było tylko być obok i wciskać spust migawki.

SESJA RODZINNA W DOMU ?

Sesja rodzinna w domu ? No pewnie, że tak ! Nie ma lepszego pomysł na spędzenie wspólnego czasu razem. Fotografia rodzinna to piękna dziedzina, fascynujemy się nią od zawsze i zamierzamy pokazywać tych wesołych obrazków więcej niż zwykle. Sesja poza domem również ma swoje uroki, możecie zerknąć na taką TUTAJ, którą wykonałem na Open'er Festival. Od wyboru do koloru. Wy decydujecie oczywiście, mi wystarczy Wasze łóżko czy nawet pusta ściana. To ludzie budują historię. Koniec i kropka.

SESJA NOWORODKOWA GDAŃSK

Każdy z domowników jest dla nas ważny. Ten mały i duży. Ten, który robi dużo zamieszania wokół swojej osoby, jak i ten mniejszy, który leży i patrzy sobie w niebo. Sam nie jednokrotnie byłem fotografowany z moją małą rodziną i wracam do tych zdjęć z uśmiechem na twarzy. Czas ucieka jak szalony, nie zapominajmy utrwalać naszych bliskich każdego dnia. Najlepiej jak to robi ktoś inny niżeli Wy sami. Przerabiałem to, uwierzcie proszę, ustawianie aparatu na statywie nigdy nie zastąpi fotografa.

FOTOGRAFIA RODZINNA PRZYWRACA WSPOMNIENIA

Sesje rodzinne nie potrafią się nudzić. Za każdym razem czeka mnie coś innego. To jest jak ze ślubami. Przyjaciele i znajomi dziwią mi się, że przez 15 lat fotografowania jeszcze nie mam dosyć. Odpowiadam pewnym tonem - absolutnie NIE. Mam nadzieję, że zdrowie pozwoli mi na kolejne 15 lat, albo i dłużej. Mam najlepszy zawód na świecie ever.

Po więcej wpadajcie na nasz Instagram. Tam zawsze dzieje się coś nowego.


PAŁAC WIERZBICZANY WESELE W GNIEWKOWIE 3

PAŁAC WIERZBICZANY WESELE W GNIEWKOWIE

Pałac Wierzbiczany to niepowtarzalne miejsce na ślubnej mapie Polski. Usytuowany jest on w niedalekiej odległości od Torunia i Inowrocławia. Neorenesansowy pałac otoczony pięknym parkiem angielskim wzniesiono w latach 1845-1846. To na tyle z dziejów i historii. Czas na konkrety !! Tym razem będzie z klasą. Dwa słowa przychodzą mi na myśl - szyk i elegancja. Miejsce przecież zobowiązuje.

PRZYGOTOWANIA PARY MŁODEJ - PAŁAC WIERZBICZANY

Z przygotowaniami bywa różnie, często zapraszany jestem do Waszych domów, nieraz tych rodzinnych. Nie tym razem. Powód był prosty. Obydwie strony były przyjezdne, więc siłą rzeczy na przygotowania wybrano miejsce wesela. Czas był łaskawy i pozwolił mi na spokojne fotografowanie wydarzeń. Najpierw spotkałem się z Maćkiem, a potem towarzyszyłem Kasi. Kolejność nie była przypadkowa. Wszystko było dopięte na ostatni guzik. Klasy i pewnej dawki sentymentu, nie tylko dla tych starszych gości, nadał zabytkowy fiat 125p, którym poruszała się para. Podobno takim samym jeździł tato Maćka.

FIRST LOOK W OGRODZIE

No i tutaj zaczyna się prawdziwa magia. Jeden z moich ulubionych momentów tego dnia. First look to chwila, kiedy możecie zobaczyć się po raz pierwszy w sukni i garniturze. To czas kiedy jesteście sam na sam, tylko we dwoje na kilka minut przed zaślubinami. Dłuższy komentarz jest po prostu zbędny. To trzeba przeżyć. Nie zastanawiałem się zbyt długo nad wyborem odpowiedniego miejsca. To drzewo było jak z bajki. Przyciągało nie tylko kompozycyjnie ale i energetycznie.

CEREMONIA ŚLUBNA W GNIEWKOWIE

Nigdy wcześniej o tym nie pisałem, ale warto organizować ślub i wesele w niedalekiej odległości od siebie, oczywiście jeśli jest taka możliwość. Argumentów jest kilka, ale dla Was powinien być tylko jeden. Otóż, nie marnujecie czasu na przejazdy z punktu A do punktu B. Warto ułatwiać sobie życie. Na szczęście, większość naszych par, myśli tak samo jak Kasia i Maciej. Podobna sytuacja natury logistycznej miała miejsce TUTAJ. Kościół św. Mikołaja i św. Konstancji w Gniewkowie oddalony od pałacu był zaledwie kilka minut drogi. Przed Wami jedna z tych mszy ślubnych, gdzie radość i pozytywna energia była odczuwalna na każdym kroku. Uśmiech nie schodził z twarzy pary młodej niemalże przez całą ceremonię. Ten ogólny entuzjazm był zaraźliwy.

NAJWAŻNIEJSZE ZDJĘCIA DNIA PODCZAS ŚLUBU

Nie dostałem "listy życzeń" od Kasi i Macieja. Zaufanie, którym mnie obdarzono było bezgraniczne. Chociaż, jeśli chcielibyście stworzyć własną listę "must have" to proszę bardzo. Może akurat wyjście z kościoła jest dla Was najważniejszym momentem całego dnia. Dajcie mi tylko o tym znać. Zawsze powtarzam, że jestem dla Was, nie dla siebie. Jeśli miałbym dać dobrą radę przyszłym nowożeńcom, to należy cieszyć się tym długo wyczekiwanym dniem i przeżywać go najmocniej jak to tylko możliwe.

WESELE W ZABYTKOWYM PAŁACU

Czy Pałac Wierzbiczany okazał się świetnym trafem na organizację wesela? Na to i inne pytania postaram się odpowiedzieć Wam poniżej. Oglądajcie dalej, bo zaraz zaczynamy wesele !

MINI SESJA W TRAKCIE WESELA

Jeśli tylko zastanawiacie się, czy warto wyskoczyć na mini sesję to warto - zdecydowanie. Nawet jeśli miałoby być to kilka minut. Dbam o to byście mieli czas tylko i wyłącznie dla siebie. Kasia z Maćkiem godzili się na wszystko i ciągle było im mało z resztą. Taka para to skarb. Światło było już naprawdę znikome więc działaliśmy błyskawicznie nie oddalając się oczywiście za daleko.

WESELE W PAŁACU WIERZBICZANY

Pora na imprezę. Zaletą kameralnych wesel, jest niewątpliwie możliwość rozmowy z każdym bliskim. W ogrodzie mieściła się strefa chill, w której można było odetchnąć czy przycupnąć z drinkiem... Nie zostało mi nic innego jak wniknąć w ludzi i opowiadać wesele na swój sposób. Zanim się obejrzałem, była pora do pakowania sprzętu i przytulańce na do widzenia. Dzień przeleciał między palcami a ja czułem się spełniony, czytaj - szczęśliwy.

SESJA NARZECZEŃSKA, CZY WARTO ?

Zapomniałem Wam dodać, że na samym początku naszej znajomości postanowiliśmy zorganizować sesję narzeczeńską. To dzięki niej udało nam się przełamać pierwsze lody i zobaczyć czy nadajemy na tych samych falach. Zobaczcie sami, czy te pełne uśmiechy nie rokują dobrze? Ok, cofnij... no może z wyjątkiem Portusia - oddanego czworonoga, który wcale nie jest taki smutny jak na jednym z poniższych klatek.

https://www.instagram.com/p/B0OBJVco7R-/
https://www.instagram.com/p/B09VBWNHQAP/

Jeśli szukasz fotografa na swój ślub to nie zwlekaj, pisz do mnie w każdej chwili TUTAJ !

Dla tych najbardziej ciekawskich również pomyślałem, poniżej mała lista.

Suknia Pani Młodej - Miłość Atelier

Lokalizacja - Pałac Wierzbiczany

Makeup - Kasia Kłos

Fotograf - inre.pl


engagement session in mazury

SESJA NARZECZEŃSKA NA MAZURACH

Sesja narzeczeńska na mazurach. Zapytany przez Kasię i Macieja o zrealizowanie ich małego planu, przytaknąłem, zgadzając się oczywiście. Rzadko odmawiam z resztą. Oryginalny pomysł i oryginalni ludzie. Skorzystałem z zaproszenia i przyjechałem dzień wcześniej, by móc zbić pionę i wypić razem piwko. Z samego rana, jeszcze przed świtem musieliśmy oderwać się od łóżek. Oczywiście nie zabrakło chwili na herbatę na pomoście i łapania porannych promieni słonecznych. Bosko ! Mazurskie słońce nigdy mnie jeszcze nie zawiodło. Już za nim tęsknie, z chęcią wrócę tam jak najszybciej. Nawet w tej chwili !

GDZIE WYKONAĆ SESJĘ NARZECZEŃSKĄ ?

Można wykonać ją wszędzie, podobnie jak ślubną. Jestem zwolennikiem szukania "Waszych" miejsc, niżeli odwiedzania tych samych spotów. W sumie, nie pamiętam żebym odwiedził te same miejsca w ciągu sezonu czy dwóch. Róbmy rzeczy niecodzienne, róbmy rzeczy szalone, romantyczne, odjechane ale i te proste. Nie ważne jest przecież, czy zdjęcia odbędą się o wchodzie czy zachodzie, w deszczu czy w słońcu, w pogodzie czy nie w pogodzie. Oczywiście, w pewnych warunkach pogodowych pracuje się lepiej, przyjemniej, ale to Wy tworzycie historię, reszta jest tylko dodatkiem. Nie bójcie się czasami odlecieć i zrobić coś innego, jak na przykład TUTAJ.

SESJA O WSCHODZIE SŁOŃCA

Ahoj ! Krzyknąłem do Maćka i odpłynęliśmy. Na pokładzie czułem się bezpiecznie, pomimo tego, że nie pływam. Dbano o mnie jak o pasażera klasy vip. Trzeba koniecznie podkreślić, że nasz Kapitan opłynął przylądek Horn, więc rzeka Węgorzewo nie była mu straszna. Nie słuchaliśmy szant ale Queen i to nie cicho. Oj nie ! Podczas gdy załoga przejęta była rozkładaniem masztu i naciąganiem różnych sznurków, ja z Portusiem podziwialiśmy piękno przyrody. Siedzieliśmy i patrzyliśmy. Przez chwilę wydawało mi się nawet, że to mój pies. Udało nam się nawet wyszukać żeremie rodzinki bobrów. Doceniajmy piękno natury.

SESJA NARZECZEŃSKA NA ŁÓDCE

Do wesela zostało kilka miesięcy, ale to był początek naszej fotograficznej znajomości. Uwierzcie mi na słowo. Nie ma lepszego pomysłu na sprawdzenie fotografa czy też, siebie samego przed obiektywem. Sprawdzajcie, korzystajcie z tej możliwości. Na pewno okaże się dość szybko czy nadajemy na tych samych falach. I zawsze, ale to zawsze zabierajcie ze sobą swoich pupili. Dajcie tylko znać wcześniej o ich obecności, bo jestem alergikiem. Warto byłoby nafaszerować się odrobiną medykamentów ;).

SESJA NARZECZEŃSKA INSPIRACJE

Sesja narzeczeńska na mazurach okazała się świetnym pomysłem. Ta historia była pewnego rodzaju miksem. Przez pewien okres czasu było głośno przez muzykę, a chwilami doznawaliśmy uczucia melancholii i wszystko co wokół nagle ginęło. Niecodziennie w sumie. Czuję więź z tą częścią kraju i ciągnie mnie do tego miejsca obłędnie. TUTAJ możecie zerknąć na inną mazurską historię, tym razem rodzinną. Dzięki za przygodę i za wpuszczenie mnie do swoich światów Kasiu i Maćku. Trzymajmy dobry kurs kochani !!

Jeśli ciągle Wam mało naszych zdjęć, nie tylko z - sesja narzeczeńska na mazurach - to zapraszamy do śledzenia naszego profilu. Już niedługo relacja ich dnia ślubu i wesela, tym czasem mała zajawka poniżej.

https://www.instagram.com/p/B8tIteTn8Az/
https://www.instagram.com/p/B5FihJfncsP/

WŁOSKI ŚLUB I WESELE 4

WŁOSKI ŚLUB I WESELE

 WŁOSKI ŚLUB I WESELE

28 czerwca to jeden z dni, które zapamiętam na zawsze. Wszystko to za sprawą polsko-włoskiego wesela Marii i Christiana. Pomysł na włoski ślub i wesele powstał w późniejszej fazie, ponieważ ceremonia miała się odbyć w Polsce w Bydgoszczy. Moi zakochani wspólnie wpadli jednak na genialny pomysł, to znaczy, zmienić plany i zorganizować  projekt - Włoski Ślub i Wesele. Postanowili zaprosić gości w strony rodzinne Christiana, na Sycylię a dokładnie do słonecznego Palermo. Wcale się nie dziwie czemu ludzie z całego świata obierają właśnie ten kierunek na realizację wesela marzeń. Sycylia to kwintesencja południa Włoch, miejsce niesamowite, wspaniałe widoki, wybrzeże, mnóstwo pysznego jedzenia i historii, ale do rzeczy... Wpierw, zrobiliśmy szybką "sesję narzeczeńską" nad samiutkim morzem, o tym możecie przeczytać w poprzednim poście TUTAJ. A następny dzień działa się magia, wielki dzień, wyczekiwany przez wszystkich.

WESELE NA SYCYLII

Przygotowania Christiana odbyły się w jego domu rodzinnym z najbliższymi. Maria natomiast przygotowywała się już poza miastem, w urokliwym miejscu z pięknym ogrodem. Sama ceremonia zaślubin odbyła się w The Santuario di Santa Rosalia - Sanktuarium Św. Rozalii. Mistyczne miejsce, świątynia w skale, położona prawie na szczycie góry Monte Pellegrino. Po ślubie, udaliśmy się na sam szczyt góry, gdzie czekały na nas sycylijskie przysmaki i chłodne piwo. Wesele odbyło się pod gołym niebem w  Sea Club w Terrasini. Był romantyczny zachód słońca, podczas, którego para młoda dopłynęła łódką na miejsce uroczystości. Zabawa trwała do białego rana. Impreza nie skończyła się dla mnie zbyt pomyślnie. W momencie kiedy odkładałem aparat do torby, zwichnąłem sobie kostkę u stopy. Powiem tyle - powrót do domu nie był łatwy i przyjemny ?.

ŚLUB I WESELE ZA GRANICĄ

Zagraniczne wesela mają do siebie to, że często goście "biorą" kilka dni wolnego i zabierają rodziny na krótki wypoczynek, więc bez problemu można poczuć luźną atmosferę. Oprócz wspomnianej atmosfery i jedzenia, muszę przyznać, że dzień Marii i Christiana był jednym z bardziej uczuciowych ślubów, który miałem okazję fotografować. Wciąż pamiętam mnóstwo zdarzeń i "obrazków". Czułem się bardzo wyróżniony móc poznać rodziny i przyjaciół pary młodej. To była ogromna przyjemność być koło nich i towarzyszyć w tym niesamowitym dniu. Grazie.

Garnitur - Lavard
Wesele: Sea Club

INTYMNA SESJA 5

INTYMNA SESJA

INTYMNA SESJA

Styczeń, szara pogoda, osiedlowe mieszkanie, a w nim właśnie Oni - Karusia i Paweł. Para, która chciała dla siebie coś bardzo intymnego, innego od całej reszty, którą widzieli dotychczas. Dla mnie ten projekt okazał się wyzwaniem, większym niżeli przypuszczałem. Spędziliśmy razem naprawdę sporo czasu. Siedzieliśmy zamknięci w czterech ścianach cały dzień ( no prawie cały, spaceru domagał się czteronogi pupil - Aron ). Paliliśmy papierosy, jedliśmy pizzę, piliśmy wino i oczywiście słuchaliśmy głośnej muzyki. Zapomniałem wspomnieć, że akurat w tym dniu wyłączono ogrzewanie w mieszkaniu, więc było naprawdę chłodno, ale pewnie nie zauważycie tego na zdjęciach. Najważniejsze to, że nadawaliśmy na tych samych falach. Oni mówili a ja słuchałem i obserwowałem. Godziny uciekały...

SESJA NARZECZEŃSKA W ŁÓŻKU

Nasza fotografia przynosi ogromne pokłady energii. Naszą czułość i emocje przelewamy na historie, Wasze historie. Mam nadzieję, że moja zakochana para freak'ów będzie wracać do tej historii tak często jak tylko się da. Mogę śmiało powiedzieć, że to była jedna z moich najbardziej intymnych sesji, którą wykonałem dotychczas. Intymne sesje mają jednak moc. To nie tylko sesja zdjęciowa, ale może się okazać odpowiednią terapią dla związku, kto wie.

SESJA LIFESTYLOWE'A

Jeśli jednak wolelibyście obejrzeć więcej koloru, ale dalej zostać przy tematyce sesji narzeczeńskiej to zerknijcie koniecznie TUTAJ. Pamiętajcie, żeby móc opisać Waszą historię, nie ma dróg na skróty. Musicie się otworzyć, tak prawdziwie, po prostu. Potrzeba nie wiele, być sobą i tylko sobą no i kochać. Tylko wtedy dzieje się magia. Nasuwa mi się jedna myśl na koniec - Miłość jest odpowiedzią na wszystko ♥. A teraz nie zapomnijcie włączyć muzyki poniżej i przechodzimy do konkretów.


MALOWNICZA SESJA ŚLUBNA NA KASZUBACH 6

MALOWNICZA SESJA ŚLUBNA NA KASZUBACH

MALOWNICZA SESJA ŚLUBNA NA KASZUBACH

 

Kto był na Kaszubach ten wie, że to niezwykłe miejsce. Pod względem ukształtowania powierzchni to najbardziej zróżnicowany obszar w Polsce północnej. Mamy tu prawie wszystko, pola, górki, jeziora czy też zalesione wąwozy. Nie trzeba być nie wiadomo jakim researcherem żeby znaleźć coś wyjątkowego dla siebie.

 

SESJA W WĄWOZIE

 

Rozkochanych w sobie "młodych"  nikomu nie muszę przedstawiać. To już nasza trzecia wspólna przygoda, kto chciałby zobaczyć ich Sesję Narzeczeńską na Sycylii czy Włoski Ślub to zapraszam. Tym razem zobaczyliśmy się w moich rejonach - na Kaszubach. To była ich wymarzona, malownicza sesja ślubna.  Na co dzień staramy się nie pokonywać kilometrów podczas sesji ślubnych. Wychodzimy z założenia, że lepiej jest i dla Was i dla ciągłości historii, fotografować w jednym miejscu. W tym przypadku było trochę inaczej, poruszaliśmy się, ale wszystko tak jak wspominałem - mieliśmy na wyciągnięcie ręki. Nie obyło się też bez akcentu wodnego, który przewijał się w pozostałych ich historiach, tym razem miałem do dyspozycji jezioro (malowane pomarańczowym zachodzącym słońcem). Szczęście nas nie ominęło bo trafiliśmy w cudowne miejsce.

 

POLSKO - WŁOSKA MIŁOŚĆ

 

Podejrzewam, że każdy fotograf ślubny, życzy sobie takich właśnie chwili jak ja tego dnia. Począwszy od ciepłych uczuć, na które nie możesz przestać patrzeć, a skończywszy na malowniczych widokach. Czego chcieć więcej ?

 

 

 


SESJA NARZECZEŃSKA NA SYCYLII 7

SESJA NARZECZEŃSKA NA SYCYLII

SESJA NARZECZEŃSKA NA SYCYLII

Sesja narzeczeńska na Sycylii - nie trzeba być Włochem, żeby zrealizować ten pomysł, chociaż w tym przypadku właśnie tak było. Moja kolejna podróż zaczęła się na lotnisku w Gdańsku. Stamtąd miałem lot do Palermo z 6 godzinną ( wooow ) przesiadką w Bergamo. Stwierdzam, że w sumie ta informacja, sprawiła mi ogromną radość. Miałem sposobność powłóczyć się po uroczych uliczkach miasta i spróbować znakomitej kawy. Ogólnie rzecz biorąc, to takie szwendanie się bez celu i fotografowanie ludzi na ulicy, spowodowało, że nabrałem sił na resztę dnia. Właściwie, mógłbym to robić częściej. Wkrótce wskoczyłem w kolejny samolot do miejsca docelowego - Palermo. Na lotnisku, czekali na mnie oczywiście uśmiechnięci Maria z Christianem. Byli bardzo podekscytowani, nie tylko chwilą obecną, ale przede wszystkim dniem kolejnym. Mam na myśli ich ślub i wesele. O tym już niebawem w następnym wpisie. Generalnie, będzie sporo do oglądania...

SESJA WE WŁOSZECH

Standardowo,  zrobiłem rekonesans gdzie moglibyśmy wykonać luźną sesję narzeczeńską, ale czułem, że mogę się zaskoczyć. Tak było. Z braku czasu moich milusińskich, byłem zmuszony znaleźć coś "na szybko" . W końcu wyjechaliśmy z lotniska i wskazaliśmy wspólnie palcem na wybrzeże. Było pięknie, słonecznie i prawie bez ludzi. Spacerując mieliśmy okazję porozmawiać,  popatrzeć przed siebie, istna sielanka. Petarda !

PLENER W PALERMO

Czasami dzieje się właśnie tak, jak powyżej. Nasze ustalenia się zmieniają z przyczyn od nas nie zależnych. Nie chciałem żeby Maria z Christianem byli zmęczeni. Wiem, że mieli jeszcze sporo spraw do załatwienia. Czekał ich wielki dzień. Z tego powodu starałem się wykonać moje zadanie w miarę jak najszybciej i pozwolić im odetchnąć przed ślubem. Poza tym, musieliśmy odebrać jeszcze obrączki, to taka ich tradycja przedślubna. Christian wyraźnie wspominał, żebym koniecznie spróbował lokalnych przysmaków. Krótko mówiąc, nie protestowałem ;) . W końcowym rozrachunku, wszyscy byli oczywiście szczęśliwi i spełnieni. Jeśli zastanawiacie się nad sesją narzeczeńską, to proponuję obejrzeć jedną z poprzednich właśnie tutaj.


DWÓR OLIWSKI - WESELE POD NAMIOTEM 8

DWÓR OLIWSKI - WESELE POD NAMIOTEM

DWÓR OLIWSKI - WESELE POD NAMIOTEM

Pierwszy raz z Marianne i Roy'em zobaczyłem się w dniu ich ślubu w miejscu " Dwór Oliwski ". Bardzo rzadka i omijana przeze mnie  sytuacja. Udowadnia ona jednak, że znając się w stopniu "zerowym", dalej można stworzyć najprawdziwszą historię miłości. Podczas całego dnia,  skupiłem się nie tylko na Marianne i Roy'u ale na ich "całości" czyli troskliwej czteroosobowej rodzince. To dla mnie dwa razy więcej radości z możliwości ich fotografowania, pewnie dlatego, że uwielbiam opisywać rodzinne historie.  Byłem świadkiem miłości, która przyleciała do "mojego" rodzimego Gdańska  z  miasta położonego na zachodnim wybrzeżu Norwegii  - Alesund.

ŚLUB HUMANISTYCZNY W OGRODZIE

Otwartość i zaufanie, rozgrzało mi serce na cały dzień, wspaniały dzień, w którym wszystko się układało. W dużej mierze dzięki Ani, która zorganizowała to piękne wydarzenie. Nie miałem okazji wcześniej fotografować prawdziwego, norweskiego wesela, więc to już było przyjemnością samą w sobie. Śluby w plenerze mają to do siebie, że są przeurocze i nic ich nie pobije, tym bardziej w tak pięknych okolicznościach natury. Była to ceremonia humanistyczna, udzielona przez jednego z gości weselnych, przyjaciela rodziny. Łzy szczęścia wyciskała muzyka, która unosiła się we wszystkich kątach ogrodu.

 NORWESKIE WESELE W GDAŃSKU

Zapraszam Was do obejrzenia tej lipcowej, rodzinnej - przede wszystkim historii, która rozgrzewa do czerwoności jak policzki  Emilie i Linnea, zobaczycie sami :)...

organizacja - Projekt Wesele

dj - Adam Witzky Zawicki

dekoracje - Bukiety Bankiety

hotel - Dwór Oliwski City Hotel & Spa


A & K - WESELE W "PAŁAC I FOLWARK GALINY" 9

A & K - WESELE W "PAŁAC I FOLWARK GALINY"

A & K - WESELE W "PAŁAC I FOLWARK GALINY"

Kiedy wskazałem palcem na mapie Pałac i Folwark Galiny jako miejsce reportażu, nie przypuszczałem w tamtej chwili, że to będzie  jeden z moich wyjazdowych, ulubionych dni w roku. Nie dlatego, że miałem okazje fotografować w miejscu, które przypadło mi do gustu,  tylko głównie temu, że poznałem totalnie prawdziwych, serdecznych i kochających się ludzi.  Czułem się przy nich jak przy kimś naprawdę bliskim. Już na samym początku, nie mogłem pozwolić sobie na to, żeby przygotowania pary wykonać wewnątrz. To byłby grzech. Pogoda sprzyjała, było wręcz pięknie, okoliczności przyrody rozpieszczały, bez większych problemów spontaniczny pomysł został zaakceptowany. Ich pierwsze spotkanie, miało miejsce na zapleczu w ogrodzie, pełne uczuć i szklanych oczu Agnieszki, jak ja kocham te obrazki. Ten moment kiedy para widzi się w strojach ślubnych po raz pierwszy na żywo. Mógłbym to robić w kółko, serio. Po raz kolejny tego dnia utwierdziłem się, że mam najpiękniejszy zawód świata i nie zamierzam tego zmieniać !!

ŚLUB W GALINACH

Ciekawym akcentem, był dawno nie spotykany przeze mnie, przejazd pary młodej bryczką, który nadał całości trochę sielskiego klimatu.  Ślub odbył się, można powiedzieć na miejscu, bo od  przygotowań i sali weselnej było naprawdę niedaleko. Uroczy, żółtawy, gotycki kościółek, wybudowany w XIV wieku, który mile zaskoczył mnie swoim ciepłym wnętrzem. Zwróćcie uwagę na "klatki" z samej przysięgi małżeńskiej, nie trzeba się dobrze przyglądać, żeby zrozumieć moje wcześniejsze spostrzeżenia na temat uczuć...

WESELE NA MAZURACH

Na weselu nie zabrakło niczego, goście nie schodzili z parkietu, a Kuba dotykał sufitu rękoma i widać, że mu się to podobało. Kapela dawała czadu non stop, więc miałem co robić cały wieczór, nudno nie było! Mazury są fajne, chce się tam wracać. Jeśli przepadasz za tym miejscem na mapie, tak samo jak ja, to zapraszam na totalnie inny wpis z miejsca opodal - SESJA RODZINNA NA MAZURACH.


SESJA ŚLUBNA NA KASZUBACH 10

SESJA ŚLUBNA NA KASZUBACH

SESJA ŚLUBNA NA KASZUBACH

Na koniec września z Natalką i Arkiem umówiliśmy się na sesje ślubną. Sporo było telefonów i maili co do tego wymarzonego miejsca, w końcu udało się, wybraliśmy Kaszuby. Naszą lokalizacją było malownicze, ustronne miejsce za Kościerzyną. Głównie poruszaliśmy się po terenie, niesamowicie uroczego, ośrodka agroturystycznego, w którym można czuć się naprawdę swobodnie. Na końcu historii zauważycie kilka klatek z lasu, po którym zostało nie wiele śladu, a to wszystko przez ogromną wichurę, która miała tam miejsce miesiąc wcześniej, wyrządzając poważne szkody w całej okolicy.

FOLKOWA SESJA ŚLUBNA

Jak widać, pogoda dopisała, na miejscu byliśmy o odpowiedniej porze, przez co zdążyliśmy poczuć trochę wrześniowego słońca na naszych twarzach. Miejsce świetne, spokojnie można tu kontemplować, na pewno będę tu wracać, nie tylko na sesje ślubne czy rodzinne. Kto nie widział, reportażu z ich pięknego dnia ślubu i wesela, zapraszam   ELEGANCIE WESELE - CEGIELNIA RZUCEWO.


ELEGANCKIE WESELE - CEGIELNIA RZUCEWO 11

ELEGANCKIE WESELE - CEGIELNIA RZUCEWO

 ELEGANCKIE WESELE - CEGIELNIA RZUCEWO

I po raz kolejny, moje ulubione miejsce na mapie polski. Nad samym brzegiem morza, urokliwa Cegielnia Rzucewo, tym razem w pięknym odcieniu lawendy. Kto nas śledzi ten wie, że całkiem nie dawno zamieściliśmy wpis właśnie z tego miejsca, który można podejrzeć tutaj,  Eleganckie Wesele . Ale do rzeczy, Natalia i Arek, bo to o nich będzie ta skromna historia. Piękni, młodzi i przede wszystkim bardzo kochający się ludzie - to były moje myśli po naszym pierwszym spotkaniu. No i ta Cegielnia, bez dłuższej chwili namysłu, powiedziałem TAK, zróbmy to razem ! Chciałem podkreślić, że tego dnia, nie tylko ich miłość zapadła mi w pamięć ale przede wszystkim prawdziwa miłość ojca do córki i syna.

BAZYLIKA ŚW. BRYGIDY W GDAŃSKU

Ceremonia miała miejsce w Gdańsku, nieopodal Starego Miasta w Bazylice Św. Brygidy. Kościół słynie ze swej historii, która sięga XIV wieku oraz przede wszystkim, bursztynowego ołtarza ( największego na świecie ), który zrobił na mnie ogromne wrażenie. Wiodącym motywem tego dnia, jest wcześniej wspomniana lawenda - jej kolor jest wszechobecny. W tym właśnie kolorze uszyte były suknie sześciu druhen pani młodej, które wprowadzały Natalię wraz z ojcem przed ołtarz. Był śmiech, łzy, śpiew brata i mocne uściski dłoni.

RUSTYKALNE WNĘTRZA

Przez resztę dnia, zobaczycie rozbawione twarze i to nie tylko Pary Młodej, ale ich sporej liczby przyjaciół czy bliskich. Czasami żałuję, że kończę pracę po tych dwunastu godzinach reportażu, bo myślę, że mógłbym wypatrzeć jeszcze sporo ciekawych kadrów, bo impreza trwała podobno do białego rana. Wracając do domu jechałem z bananem na twarzy, myśląc już o ich plenerze ślubnym, jak będzie wyglądał, w co się ubierzemy itd. Ale z tego będzie kolejna oddzielna historia. Stay tuned jak to mówią !